Gryzą tylko samice — i nie dla przyjemności

Krew piją wyłącznie samice, i to nie w celach odżywczych w potocznym sensie. Podstawowym pokarmem obu płci jest nektar i inne substancje cukrowe; krew dostarcza samicom białka niezbędnego do rozwoju jaj. To dlatego intensywność „polowania” zmienia się w cyklu życiowym owada i w sezonie.

Ma to praktyczną konsekwencję: liczba komarów w okolicy zależy przede wszystkim od dostępności miejsc rozrodu, czyli stojącej wody. Beczka na deszczówkę, podstawka pod doniczką, zapchana rynna czy porzucona opona potrafią zrobić dla lokalnej populacji więcej niż cokolwiek innego.

Jak komar Cię znajduje

Namierzanie żywiciela przebiega etapami. Z większej odległości działa dwutlenek węgla z wydychanego powietrza — smuga CO₂ prowadzi owada w stronę źródła. Bliżej dochodzą sygnały zapachowe pochodzące ze skóry i z bytujących na niej bakterii, a na końcu ciepło ciała i wilgotność tuż nad skórą oraz kontrast wizualny.

Stąd obserwacja, że komary chętniej siadają na osobach po wysiłku: szybszy oddech to więcej CO₂, wyższa temperatura ciała i więcej potu, czyli wszystkie trzy sygnały naraz.

Co faktycznie wpływa na „atrakcyjność”

Do czynników wskazywanych w literaturze należą: intensywność metabolizmu i związana z nią emisja CO₂ (większa u osób o większej masie ciała, w ciąży, po wysiłku), skład potu i indywidualny profil zapachowy skóry, skład mikrobiomu skóry oraz temperatura ciała. Spożycie alkoholu bywa wymieniane jako czynnik zwiększający liczbę ukłuć, choć dane są ograniczone.

Grupa krwi pojawia się w wielu popularnych artykułach, ale wyniki badań są niespójne i opierają się na małych próbach. Traktowanie jej jako pewnego wyjaśnienia jest nadinterpretacją.

Na część tych czynników nie masz wpływu. Na część tak: prysznic po wysiłku, przewiewna odzież okrywająca, unikanie przebywania nad wodą o zmierzchu i świcie, a przede wszystkim likwidacja stojącej wody wokół domu.

Przeczytaj również: Pięć mitów o repelentach

Trzy mity, które warto odłożyć

„Komary lecą na słodką krew” — poziom glukozy we krwi nie jest sygnałem, który owad odbiera z dystansu. To skrót myślowy, nie mechanizm.

„Ultradźwiękowe odstraszacze rozwiązują problem” — urządzenia emitujące ultradźwięki nie mają potwierdzonej skuteczności w odstraszaniu komarów, mimo że wciąż są sprzedawane.

„Witamina B albo czosnek działają jak repelent” — spożywcze „odstraszacze” nie mają wiarygodnego potwierdzenia; przeglądy badań nie wykazują istotnego efektu.

Wieczór nad wodą — pora wzmożonej aktywności komarów

Co z tego wynika w praktyce

Jeżeli należysz do osób częściej kłutych, największą różnicę zrobią działania środowiskowe (usunięcie stojącej wody, moskitiery w oknach) i mechaniczne (odzież), a dopiero potem preparat nakładany na skórę — stosowany zgodnie z etykietą, na odsłonięte partie ciała i z powtórzeniem aplikacji w odstępach podanych przez producenta.

Repelent nie czyni Cię niewidzialnym i nie zastępuje przeglądu ciała po powrocie z terenów, gdzie występują kleszcze.

Produktów biobójczych należy używać z zachowaniem środków ostrożności. Przed każdym użyciem należy przeczytać etykietę i informacje dotyczące produktu.

Informacja: Treść ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady medycznej. Opisywane produkty (marki BROS) służą do odstraszania lub zwalczania owadów i nie są przeznaczone do diagnozowania, leczenia ani łagodzenia chorób. W razie ukąszenia, podejrzenia zakażenia lub alergii skonsultuj się z lekarzem.